9 grudnia uczniowie klasy VIb pod opieką p. Lucyny Koniecznej i Katarzyny Panek wzięli udział w warsztatach w Miodoborzu „Od ziarenka do bochenka”. Gospodarze, państwo Kamińscy, przyjęli nas jak zwykle serdecznie i z uśmiechem. Ze względu na to, że nie mogliśmy czekać 12 godzin, aż wyrośnie ciasto chlebowe, w piekarniku wylądował produkt, który wcześniej przygotowała pani Viola. Mieliśmy spróbować chleb, gdy będzie już gotowy. Tymczasem ruszyliśmy na zwiedzanie i szlak opowieści o tym, jak powstaje chleb. Obejrzeliśmy park maszyn. O ich zastosowaniu na wsi opowiadał pan Andrzej, chociaż okazało się, że wielu uczniów też coś niecoś wie. Niektóre maszyny w Miodoborzu są ponad stuletnie, więc rozpoznanie do czego dawniej służyły, to prawdziwa zagadka.
Młóciliśmy zboże cepem, siłą mięśni grupa napędzała kierat (dawniej robiły to konie).
Po wędrówce w plenerze towarzystwo zaczęło dopytywać o ognisko. I tu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, okazało się, że drewno na nie jest już przygotowane. Piekliśmy kiełbaski w altanie, przy ognisku, które dawało przyjemne ciepło.
Zwiedziliśmy także Muzeum dawnej wsi polskiej. Pan Andrzej opowiedział nam o eksponatach, z których każdy ma swoją historię. Pani Violetta pokazała, jak dawniej tkano na krosnach. Uczniowie bezbłędnie rozpoznawali ziarna zbóż.
Tymczasem upiekł się chleb, ale przed jego konsumpcją młodzież pod kierunkiem pani Kamińskiej przygotowała ciasto chlebowe na kolejny wypiek. Ustawione w ciepłym miejscu wyrastać będzie, aż stanie się gotowe do pieczenia.
My tymczasem częstowaliśmy się świeżym chlebkiem z masłem i innymi dodatkami. Chłopcy urządzili stołówkę i przygotowywali kanapki.
Przed pożegnaniem z Miodoborzem odwiedziliśmy zwierzęta. Oswojone daniele pozwalały się głaskać i zupełnie nie bały się rozgadanej grupy.
Dziękujemy państwu Kamińskim za możliwość spędzenia dnia w Miodoborzu.
Katarzyna Panek